instytut@godulainstytut.pl
Praca po transformacji – przyszłość rynku pracy na Śląsku
Województwo śląskie jest miejscem zachodzenia różnorodnych procesów transformacyjnych. Od lat następuje, mniej lub bardziej dynamiczne, odchodzenie od przemysłu wydobywczego, hutniczego i ciężkiego, a wraz z tym transformacja całego otoczenia – zarówno biznesowego, jak i tkanki społeczno-kulturowej. Powstają z kolei firmy związane z gospodarką usług, nowoczesnymi technologiami, automatyzacją i cyfryzacją, a także odpowiadające na wyzwania preferowanej w Europie zielonej gospodarki. Od lat silną branżą w regionie jest przemysł motoryzacyjny, jednak również on przechodzi swoistą transformację wynikającą z kosztów energii, rosnącej chińskiej konkurencji oraz nie do końca jasnych planów dotyczących elektromobilności. Na te procesy, trwające już od pewnego czasu, nakładają się najbardziej aktualne zmiany i wręcz globalne wyzwania, takie jak wpływ toczonych wojen i niepewnej sytuacji w różnych regionach świata, a z drugiej strony dynamiczny rozwój zastosowań sztucznej inteligencji oraz nowoczesnych technologii informatycznych.

Poza transformacją gospodarczą coraz wyraźniej zaczynamy w naszym regionie odczuwać zmiany demograficzne, czyli – ogólnie rzecz biorąc – starzenie się społeczeństwa, niski przyrost demograficzny oraz zmniejszanie się liczby osób pracujących w stosunku do liczby osób niepracujących. Realnym problemem jest odpływ młodych ludzi, czyli tych, którzy – przynajmniej teoretycznie – posiadają kompetencje i umiejętności najbardziej zbliżone do wymagań związanych ze zmieniającą się gospodarką.
Wszystkie te procesy mają wpływ na rynek pracy w regionie. Niemniej, od strony danych statystycznych, województwo śląskie w ostatnich latach charakteryzuje się jednym z najniższych w kraju wskaźników stopy bezrobocia rejestrowanego. Warto jednak zaznaczyć, że cechą naszego województwa jest dość duże zróżnicowanie pod względem rozwoju gospodarczego, co znajduje również odzwierciedlenie we wskaźniku stopy bezrobocia. Najniższe bezrobocie jest tradycyjnie w Katowicach, natomiast wyższa stopa bezrobocia występuje w powiatach na północy województwa, częściowo na południu oraz od wielu lat w Bytomiu. Również pod względem średnich zarobków województwo śląskie należy do regionów o wysokich wynagrodzeniach, szczególnie w sektorze przedsiębiorstw. Jednak także w tym zakresie można zaobserwować duże zróżnicowanie regionalne.
Patrząc zatem na dane czysto statystyczne, można powiedzieć, że sytuacja na regionalnym rynku pracy jest dosyć dobra. Nie oznacza to jednak, że nie zarysowują się problemy, z którymi należałoby się zmierzyć. Istnieje wiele czynników, które mogą spowodować wzrost bezrobocia lub zatrudnienie na gorszych warunkach niż dotychczas. Takimi czynnikami są między innymi: likwidacja lub ograniczenie działalności kopalń, zmiany w zakresie energetyki konwencjonalnej czy niepewność w branży motoryzacyjnej. Paradoksalnie jednak, z perspektywy pracodawców, nadal największym problemem jest brak dostępności wystarczającej liczby pracowników. Dotyczy to z jednej strony pracowników fizycznych potrzebnych do prostych prac, a z drugiej strony należy zauważyć brak wystarczającej liczby odpowiednich specjalistów – osób z wykształceniem, umiejętnościami i kompetencjami niezbędnymi w nowoczesnym przemyśle. Tendencje demograficzne będą ten problem jeszcze bardziej pogłębiały.
Całościowy obraz sytuacji jest jednak jeszcze bardziej skomplikowany. Istnieją bowiem procesy, które powodują, że zmniejsza się – lub dopiero za jakiś czas będzie się zmniejszać – liczba oferowanych miejsc pracy. Przede wszystkim systematycznie wzrasta automatyzacja i robotyzacja procesów produkcyjnych. Również rozwój i adaptacja sztucznej inteligencji do wykonywania wielu czynności powodują, że potencjalnie będzie zmniejszać się potrzeba utrzymywania dużej liczby miejsc pracy. Podobny skutek wywołuje restrukturyzacja i kontynuacja działalności bądź części działalności dawnych dużych przedsiębiorstw – zwykle bowiem wiąże się to z zatrudnieniem zdecydowanie mniejszej liczby pracowników niż dotychczas. W ramach transformacji powstają oczywiście również nowe miejsca pracy i nowe stanowiska związane z nowoczesnym przemysłem, niemniej wydaje się obecnie, że liczbowo tych miejsc pracy będzie proporcjonalnie mniej w stosunku do zatrudnienia w przemyśle wydobywczym, hutnictwie, energetyce konwencjonalnej itd.
Mamy zatem dwie przeciwstawne tendencje – z jednej strony nadal odczuwany jest brak wystarczającej liczby pracowników na rynku, a z drugiej strony zachodzą procesy, które mogą powodować, że będzie mniej miejsc pracy niż dotychczas.
Trzeba wyraźnie podkreślić, że pomimo różnych przewidywań nikt tak naprawdę nie wie, jak dokładnie będzie przebiegać transformacja gospodarki i rynku pracy. Jedyne, co wydaje się w miarę pewne, to niestety niekorzystne procesy demograficzne.
W związku z powyższym, w mojej opinii, właściwą reakcją na zmienność otoczenia powinno być przede wszystkim wsparcie nowoczesnej edukacji. Należy tworzyć warunki, w tym również odpowiednią bazę materialną i infrastrukturę, dla szkolnictwa zawodowego – branżowego, jak i generalnie dla nowoczesnej edukacji na każdym poziomie. Szkolnictwo zawodowe powinno przygotowywać do pracy w zmiennych warunkach, przy założeniu ciągłego rozwoju technologii, a nie do pracy w jednym dużym, konkretnym przedsiębiorstwie czy typie przedsiębiorstw. Konieczne jest wyważenie między elementem praktycznym a nabywaniem ogólnych kompetencji pozwalających na znalezienie zatrudnienia na szeroko pojętym rynku pracy. Jednocześnie niezwykle ważne jest wsparcie dla prowadzenia badań naukowych, w tym badań podstawowych, z których potencjalne korzyści są mniej oczywiste.
Świat przyszłości – a przynajmniej, jak należy sądzić, jego najbardziej rozwinięta część – będzie oparty na wiedzy i zaawansowanej technologii. Żeby nie być regionem drugiej czy trzeciej kategorii, musimy inwestować w naukę, rozwój talentów oraz możliwą komercjalizację wyników badań i prac naukowych. Żeby zatrzymać w regionie jak najwięcej świetnie wykształconych, utalentowanych absolwentów, muszą przede wszystkim powstawać atrakcyjne miejsca pracy – a te będą wówczas, gdy gospodarka regionu będzie się dynamicznie rozwijać.
Jednak to nie wszystko. Konieczne jest również zapewnienie dobrych warunków do życia, potrzebnych oczywiście nie tylko absolwentom. Niezbędna jest rewitalizacja terenów zdegradowanych, dbałość o czystość powietrza, efektywny transport publiczny – generalnie uczynienie miast bardziej przyjaznymi dla mieszkańców, szczególnie w zakresie infrastruktury, np. poprzez tworzenie prawdziwych dróg rowerowych, łatwy dostęp do placówek ochrony zdrowia oraz świadczeń medycznych (krótszy czas oczekiwania), a także tworzenie warunków dla rozwoju instytucji kultury. Jednocześnie, z perspektywy całego województwa, należy dbać o wyrównanie potencjałów i szans rozwoju, nieograniczonych wyłącznie do przemysłowego i administracyjnego centrum.
Dobre miejsca pracy będą zależeć również od tego, czy uda się zachować przemysłowy charakter naszego regionu. Przy czym nie mam na myśli utrzymywania za wszelką cenę status quo, chociaż warto zaznaczyć, że ze względów bezpieczeństwa należy być bardzo ostrożnym przy planach ograniczania wydobycia węgla kamiennego. Tak czy inaczej, przy transformacji regionu powinniśmy dbać o to, żeby – jeśli z różnych względów stałoby się to konieczne – w miejsce likwidowanego czy mocno ograniczanego dawnego przemysłu powstawały inne, nowoczesne przedsiębiorstwa.
Nie zależy to wyłącznie od starań na poziomie samego województwa. Polityka państwa powinna wspierać przedsiębiorczość, inwestowanie i tworzenie nowych miejsc pracy. Nie wchodząc w szczegóły – z pewnością inwestycjom, szczególnie prywatnym, służyłaby większa pewność co do warunków prowadzenia działalności w dłuższym okresie, czyli stabilność prawa, w miarę prosty i transparentny system podatkowy oraz nienakładanie nowych obowiązków i obciążeń zwiększających koszty prowadzonej działalności.
Dla naszego regionu, w zakresie możliwości inwestycyjnych i generalnie rozwoju, szczególnie uciążliwy jest system ETS, czyli unijny system handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych. ETS poprzez dodatkowe obciążenia przemysłu energochłonnego powoduje, że nasz przemysł staje się coraz mniej konkurencyjny, a w wielu wypadkach tak wysokie dodatkowe koszty w ogóle zagrażają istnieniu przedsiębiorstw. Konieczna byłaby bardzo daleko idąca korekta tego systemu albo zastąpienie go innymi instytucjami wspierającymi ochronę środowiska naturalnego, może to jednak nastąpić tylko na forum unijnym. Niezwykle ważne jest również tworzenie warunków do powstawania i dalszego rozwoju start-upów oraz wykorzystanie nowych pomysłów i innowacji w przemyśle.
Poza kwestiami ogólnymi, w najbliższym czasie należy się spodziewać kilku ważnych procesów inwestycyjnych i byłoby dobrze, żeby inwestycje te przyniosły impuls rozwojowy dla naszego województwa. Chodzi przede wszystkim o inwestycje w przemysł zbrojeniowy, inwestycje w zakresie energetyki oraz w zakresie linii kolejowych.
Wyzwaniem wynikającym z transformacji jest również zmiana narracji o naszym regionie. Nowa tożsamość gospodarcza, oparta bardziej na wiedzy, innowacjach, nowoczesnych technologiach i zaawansowanych usługach, jest koniecznością wynikającą z zachodzących zmian. Jednocześnie ta opowieść o nowoczesnym regionie musi być społecznie akceptowalna. Należy pamiętać o tradycjach i historii, ale nie bać się nowoczesności, tym bardziej że dalszy rozwój będzie zależeć od ludzi młodych, którzy muszą mieć poczucie, że ta nowa opowieść jest również ich opowieścią.
Podsumowując, trzeba jeszcze raz wskazać największe zagrożenia dla regionalnego rynku pracy, czyli niekorzystne trendy demograficzne i niedobory pracowników, brak dopasowania wykształcenia i kwalifikacji do tworzonych miejsc pracy, potencjalnie niewystarczające tempo przekwalifikowania się pracowników oraz brak odnalezienia się w nowoczesnej gospodarce. Niekorzystne byłoby również, gdyby nasz region tracił swój przemysłowy i gospodarczy charakter, a jednocześnie stawał się coraz mniej atrakcyjnym miejscem do życia. Groziłoby to bowiem przegraną w swoistej konkurencji pomiędzy regionami czy dużymi miastami o talenty i osoby o wysokich kwalifikacjach i kompetencjach.
Dostrzegając powyższe ryzyka, należy jednak wyraźnie podkreślić, że ze względu na infrastrukturę, korzystne położenie, potencjał wiedzy i doświadczenia, te wieloaspektowe zmiany, z którymi się mierzymy, stanowią również szansę na to, żebyśmy stali się jako region liderem transformacji przemysłowej nie tylko w Polsce, ale również w Europie. Nowoczesny przemysł może być filarem rynku pracy, a inwestycje w rewitalizację, edukację i kulturę mogą stać się impulsem do poprawy jakości życia.

Radca prawny, Prezes Śląskiego Związku Pracodawców Lewiatan.
Przewodniczący Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego w Katowicach, od lat zaangażowany w dialog społeczny oraz kwestie transformacji gospodarczej, rynku pracy i rozwoju przemysłowego województwa śląskiego.
