instytut@godulainstytut.pl
ETS pod głosowanie? Prezydent ponawia inicjatywę referendalną

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział ponowne skierowanie do Senatu wniosku o przeprowadzenie ogólnokrajowego referendum dotyczącego unijnej polityki klimatycznej i systemu ETS. Inicjatywa jest odpowiedzią na propozycję zmian przedstawioną przez Komisję Europejską. Zdaniem Pałacu Prezydenckiego korekty nie rozwiązują problemu rosnących kosztów energii, produkcji, transportu i ogrzewania.
Samo złożenie wniosku nie oznacza jednak, że referendum się odbędzie. Zgodnie z Konstytucją prezydent potrzebuje zgody Senatu wyrażonej bezwzględną większością głosów. Większość w izbie wyższej mają ugrupowania koalicji rządzącej, które odrzuciły już pierwszą inicjatywę. W maju za referendum głosowało 32 senatorów, przeciw było 62, a jedna osoba wstrzymała się od głosu.
Brak poparcia dla kolejnego wniosku zapowiedziała wicemarszałkini Senatu Magdalena Biejat. Jej zdaniem referendum nie doprowadzi do konkretnych zmian w ETS, lecz może wzmacniać konflikt Polski z Unią Europejską i budować nastroje sprzyjające Polexitowi. Biejat uważa, że koszty polityki klimatycznej należy ograniczać poprzez negocjacje w UE, budowanie koalicji państw o podobnych interesach oraz inwestycje w nowe źródła energii. Nowa Lewica zamierza więc ponownie zagłosować przeciwko referendum.
Zwolennicy inicjatywy odpowiadają, że wpływy ze sprzedaży uprawnień i dostęp do europejskich funduszy nie muszą rekompensować Polsce wzrostu cen energii, osłabienia konkurencyjności przemysłu i rosnących kosztów ponoszonych przez gospodarstwa domowe. Podkreślają również, że referendum nie musi oznaczać Polexitu. Jego wynik mógłby być mandatem do negocjowania derogacji, ograniczenia cen uprawnień, zmian zasad funkcjonowania rynku EUA lub rezygnacji z objęcia transportu i budynków systemem ETS2.
Pełne poparcie dla inicjatywy prezydenta zadeklarował wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Przemysław Czarnek, kandydat PiS na funkcję premiera. Jego zdaniem ETS szczególnie mocno uderza w Polskę ze względu na oparty na węglu miks energetyczny. Koszt uprawnień przekłada się na wysokie ceny energii dla przedsiębiorstw energochłonnych, ogranicza konkurencyjność przemysłu i podnosi koszty życia rodzin.
Według Czarnka węgiel powinien pozostać podstawą bezpieczeństwa energetycznego do czasu zbudowania wystarczającej liczby nowych źródeł. Referendum miałoby dać władzom silny mandat do zakwestionowania obecnego kształtu ETS i podjęcia negocjacji z instytucjami europejskimi. Polityk zapowiedział również, że jeśli Senat ponownie odrzuci wniosek, przedstawi projekt ustawy przewidującej wyjście Polski z ETS i zwolnienie polskich przedsiębiorstw z obowiązków systemu.
Czy ETS jest niezbędnym instrumentem modernizacji, czy mechanizmem podnoszącym ceny energii i osłabiającym polską gospodarkę? Poniższa infografika przedstawia najważniejsze argumenty obu stron oraz korzyści, jakie – według zwolenników referendum – mogłoby przynieść Polsce wyjście z systemu.

Subtitle for This Block
Title for This Block
Text for This Block



